Mądra miłość

drzwi_Shutterstock

Gdybyśmy żarem MIŁOŚCI mogli stopić każdą zbroję, nikt nie używałby już mechanizmów obronnych. Psychiatrzy od Brunona Bettelheima po Aarona Becka głosili, że miłość nie wystarczy. Skąd więc żywotność mitu o roli miłości? Bo to strategia, którą każdy przyjmował w dzieciństwie: „Jeśli kocham mamę i tatę, oni będą kochać mnie”. Owszem, miłość jest potężna, ale nawet ona nie wyważy drzwi zamkniętych przez mechanizmy obronne. Dziecko zawsze siebie obwinia o brak miłości rodziców, jak gdyby to jego działania zamknęły ich serce. Liczy, że jeśli stanie się lepsze, bardziej kochające, znajdzie znów do nich drogę. Lubimy mamić się takim obrazem: jeśli my będziemy DOBRZY DLA INNYCH, oni odwzajemnią się nam tym samym. Jeśli obdarzymy kogoś miłością, i on nas pokocha. Ale czy miłość może przekreślić fakty?

Nie stopimy MECHANIZMÓW OBRONNYCH samą miłością. Miłość nie jest wodą, a one nie są lodem. Takie próby można porównać do rozpalania ognia, podczas gdy bliska nam osoba stoi obok z włączonym wężem strażackim. Zaślepieni uczuciem, nie dostrzegamy innej osoby w całości, a tylko tę część, której pragniemy. Na przykład, zamiast przyjąć do wiadomości, że ktoś nas ODRZUCA, obdarzamy uczuciem te jego cechy, które sobie wybraliśmy, ignorując całość jego osobowości. Taka postawa nie ma nic wspólnego z ofiarną, heroiczną miłością; wręcz przeciwnie, to czysta nienawiść wobec innego. Przeceniamy własne moce sprawcze, wmawiając sobie bzdury, które brzmią mniej więcej tak: „Zmuszę cię do odwzajemniania moich uczuć, choć na razie nie chcesz nawet na mnie spojrzeć”.

Każda próba zmuszenia kogoś do kochania nas nie jest aktem miłości, lecz przemocy. Chcemy zabić osobę istniejącą naprawdę, a kochać tę, którą sobie wymyśliliśmy. W efekcie nie kochamy nikogo. Najwyżej ZŁUDZENIE na czyjś temat, obraz, jakim miałby się on stać.

Byłoby świetnie, gdybyśmy mogli leczyć miłością, ale tam, gdzie mechanizmy obronne zatrzasnęły wrota, nawet ona nie dotrze. Jeśli nasze SERCA SĄ ZAMKNIĘTE, możemy je otworzyć. Lecz jeśli drugi człowiek zamknie przed nami drzwi, musimy poszukać innych i otworzyć je, by miłość mogła wkroczyć tą NOWĄ DROGĄ.

— Jon Frederickson, „Kłamstwa, którymi żyjemy”

Kochajmy, otwierajmy się, współpracujmy, pomagajmy sobie, wspierajmy się, przyjmujmy miłość i róbmy swoje, w mądry sposób… Dbając o siebie i pozostawiając sobie oraz innym wolną przestrzeń i prawo wyboru. To nauka i codzienna praktyka, krok po kroku…

Wszystkiego dobrego 💗

Ten wpis umieszczono w kategorii Inspiracje i otagowano jako , , , , , , .
  • Zapraszam na konsultacje, sesje terapeutyczne i ustawienia, również przez telefon lub online, za pomocą Skype'a. Szczegóły tutaj

  • MOJE KSIĄŻKI

  • Co słychać na Facebooku?